Logowanie
Wakacje - urlop nad Morzem Bałtyckim |
|
2-10 lipca – ChłapowoNiewielka miejscowość, sąsiadująca z Władysławowem. Z pewnością nieco mniej tutaj turystów, jest spokojniej. Zejście nad morze prowadzi przez Wąwóz Chłapowski przez miejscowych zwany Rudnikiem. Ścieżka tak została przygotowana, że można przejechać wózkiem dziecięcym, co wiele osób rzeczywiście robi. Plaża niezbyt szeroka, nie ma jednak problemów ze znalezieniem miejsca do rozłożenia się. Plażujemy, spacerujemy często brzegiem morza, zwykle w kierunku Rozewia. Staramy się zobaczyć najbliższą okolicę. 3 lipca - Hel
W drodze powrotnej zatrzymujemy się w porcie w Jastarni. Cisza, prawie nie ma tu turystów, więc można chwilę pospacerować wzdłuż nabrzeża. Okazało się później, że wyjazd w czasie ładnej pogody był świetnym pomysłem. Kiedy robi się deszczowo na Hel ciągną tłumy ludzi. Wjazd na półwysep i droga wzdłuż niego stają się ogromnym 40 – kilometrowym korkiem. Alternatywą jest wycieczka pociągiem, jednak przy kiepskiej pogodzie, nawet kolej jest oblegana i mogą być trudności z dostaniem się do kasy a później wagonu. 4 lipca - Rozewie
Rozewie jest częścią Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Ścieżką schodzimy w kierunku morza. Podziwiamy piękne, stare buki liczące sobie ponad 200 lat. Brzeg jest tutaj zabezpieczony betonową opaską, która ma chronić przed zjawiskiem abrazji. Klif w okolicy Rozewia ma wysokość ponad 50 m. Zejście jest dobrze przygotowane dla turystów. Niebezpiecznie może być po deszczu, kiedy robi się ślisko. 7 lipca – Gdynia
Atrakcją jest akwarium morskie – największa tego typu placówka w Polsce. Spodoba się każdemu, zwłaszcza dzieciom. Zniechęcać może tutaj kolejka przed kasą, rekordowa zwłaszcza w deszczowe dni. Warto jednak poczekać. Dojazd do Gdyni i droga powrotna to w naszym przypadku 5 godzin spędzonych w korkach. Następnym razem poszukamy rejsu statkiem. 9 lipca – Puck
Zwiedziliśmy muzeum Ziemi Puckiej, w końcu byliśmy przecież na Kaszubach. Wypadało dowiedzieć się czegoś o rdzennych mieszkańcach tych ziem. Samo muzeum okazało się ciekawie zaaranżowane. Zwiedzanie kończyliśmy w sali będącej szkolną klasę. Tu można poznać nazwy różnych przedmiotów w języku kaszubskim oraz pokolorować wzór tradycyjnego haftu kaszubskiego. Spodobało nam się molo przy przystani jachtowej z oryginalnym budynkiem restauracji. Byliśmy w końcu w porcie rybackim, zaskoczeni nieco, że jest tak niewielki. Okazało się jednak, że ten oryginalny port z czasów świetności Pucka już nie istnieje. Tak naprawdę byliśmy w Pucku 3 razy. Za każdym razem obowiązkowo w smażalni ryb prowadzonej przez rodzinę Budziszów. Polecamy!!!
Powered by !JoomlaComment 3.26
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |
Miejsca magiczne
| Zamek w Krasiczynie |
| Palmiarnia Lubiechów |
| Zalipie - malowana wieś |
Planując zimą lub wczesną wiosną wakacyjny wyjazd nad morze nie sposób przewidzieć jaka będzie pogoda. Warto więc wybrać się w takie miejsce, które pozwoli interesująco spędzić czas nawet w deszczowe dni. Na urlop z dzieckiem doskonale nadają się okolice Mierzei Helskiej.










